Wciąż pamiętam dzień w którym poznałam swojego Vanilstara. Najpiękniejszy dzień mojego nowego życia.
O mniej więcej godzinie 14 oglądałam profile graczy na stronie doggi-game.pl. Nagle moją uwagę przykuł profil gracza julka9000, a właściwie zdanie na nim napisane:
Jestem daemianką! Mój dajmon ma na imię Daranas!
Zamurowało mnie. Oczywiście wiedziałam o dajmonach. Czytałam Złoty Kompas i Magiczny Nóż, oraz oglądałam film na podstawie pierwszej książki. Ale nigdy nie słyszałam o osobach, które posiadały swojego dajmona - daemianach. Nie wahając się wysłałam wiadomość do julka9000:
Chciałabym mieć swojego dajmona!
Nie czekałam zbyt długo na odpowiedź:
Już go masz, ale nie znasz go. Każdy człowiek ma dajmona bo to w końcu dusza, podświadomość. Poznanie dajmona pomaga zrozumieć siebie. Na dobry początek polecam poczytać:
http://www.dajmony.info/strona/
Jest tam wiele informacji o dajmonach i jak je odkryć. Ogółem to ja jestem dziwnym przypadkiem bo nie szukałam Darsa tylko on zaczął do mnie gadać. Czytałam o daemianach, którzy próbowali nakłonić swoje dajmony do rozmowy, aż się im udało.
http://www.dajmony.info/strona/
Jest tam wiele informacji o dajmonach i jak je odkryć. Ogółem to ja jestem dziwnym przypadkiem bo nie szukałam Darsa tylko on zaczął do mnie gadać. Czytałam o daemianach, którzy próbowali nakłonić swoje dajmony do rozmowy, aż się im udało.
Przeczytałam ten tekst kilka razy. Oczywiście wiedziałam, że dajmon to dusza, ale nie wiedziałam, że ludzie w tym świecie go mają. Weszłam na stronę do której link podała mi tamta dziewczyna. Znalazłam zakładkę "Odkrywanie swojego dajmona". Przeczytałam ją dokładnie. Potem przeszłam do "Płci, postaci i imiona dajmonów". Kiedy już skończyłam zauważyłam, że na biurku siedzi sikorka. Byłam bardzo zdumiona. Przeszłam do drugiego pokoju. Ptak poleciał za mną. Zapytałam go:
- Jesteś moim dajmonem, prawda?
- Tak - odpowiedział.
- Nie masz imienia?
- Nie.
- A masz pomysł jak chcesz się nazywać?
- Możesz sama mnie nazwać. Ale wymyśl coś związanego z Wanilią. Uwielbiam ją.
I wtedy przypomniała mi się sytuacja, kiedy chciałam nazwać swojego pierwszego konia na howrse.pl. Nie miałam żadnego pomysłu na imię. I wtedy usłyszałam "Wanilia". Bardzo mi spodobał się ten pomysł więc ją tak nazwałam.
A więc to był pomysł mojego dajmona. Ale jak go nazwać? I nagle powiedziałam:
- Od tej pory będziesz moją gwiazdeczką, Vanlstarze
Vanilstar zamienił się w surykatkę, położył się na grzbiecie i zachichotał.
- Jest świetne.
- Dziękuje.
Rozmawialiśmy dość długo o jego ulubionych formach. Tak minęło nam wiele godzin. Kiedy wieczorem położyłam się do łóżka zamienił się w kota hawańskiego i położył się na poduszce obok, po czym powiedział:
- Dobranoc.
I to był jeden z jedynych dni w których zasnęłam tak szybko...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz