Cóż, mogło się zdarzyć, że nigdy nie słyszałeś o dajmonach. Nigdy nie miałeś w łapach Mrocznych Materii Philipa Pullmana, ani nie oglądałeś Złotego Kompasu. Tak właśnie mogło się stać...
Ja postaram ci to jak najlepiej przedstawić...
No więc tak według Philipa Pullmana - dajmon/dajmona to dusza człowieka.
Człowiek i dajmon są ze sobą tak ściśle połączeni, że razem odczuwają ból. Jeśli jedno z nich umrze, umiera też drugie; dajmon zamienia się w pył, a jego atomy łączą się z atomami wszechświata, natomiast człowiek (a właściwie jego ciało) gnije na ziemi.
Mogą też porozumiewać się telepatycznie dzięki temu nikt ich nie słyszy, ale potrafią też mówić "słyszalnie dla ludzi".
Dajmona posiada dziewczyna, dajmonę chłopak, ale są wyjątki, które wcale muszą świadczyć, że chłopak, który ma dajmona jest gejem, lub, że dziewczyna, która posiada dajmonę jest lesbijką.
Dajmony przybierają postać zwierząt (każde zwierzę jakie chcą). W wieku dojrzewania usytuują się pod postacią zwierzęcia, które najlepiej oddaje charakter właściciela.
Nie można dotykać cudzego dajmona! To jak gwałt! Możesz dotykać tylko swojego dajmona. Oczywiście dajmony mogą się dotykać nawzajem, tak jak ty kolegę/koleżankę.
W naszym świecie nie są materialne, ale to nie znaczy, że ich nie ma! Są głosem w naszej głowie. Mówią nam np. No to było bardzo mądre!, Jak zwykle wszystko robisz bez zastanowienia, Całkiem ładnie, ale następnym razem daj z siebie trochę więcej... itp. Podejrzewam, że co niektórzy wyobrażali sobie np. konia biegnącego przy samochodzie, a nieliczni mieli wyimaginowanego przyjaciela - zalążek dajmona. Im bardziej bujną masz wyobraźnie tym łatwiej odkryć swojego dajmona.
Odkrywanie swojego dajmona:
Myślę, że najlepiej wytłumaczy ci to strona http://www.dajmony.info/strona/ ale ja też spróbuje :D
1. Najlepiej zaczyna się jeśli jest się sam.
2. Usiądź, połóż się - przybierz pozycje w której czujesz się najbardziej komfortowo.
3. Masz dwa sposoby: pierwszy polega na wyobrażaniu sobie wybranego zwierzęta np. ptaka, kota, albo pieska; drugi sposób to tak naprawdę kolejny etap tego pierwszego :) ale możesz go pominąć jeżeli trudno ci wyobrazić swojego dajmona. Spróbuj znaleźć głos który zwykle cię chwali lub karci. Zapytaj go o coś; Podoba ci się ta książka? Mi bardzo, ale zastanawia mnie czy tobie też? Skup się. Wiedz jednak, że dajmon może w pierwszej chwili ci nie odpowiedzieć - a zresztą dziwisz się? Całe życie nie zamieniłeś z nim słówka, a teraz nagle chcesz wymusić kontakt!
4. Odpowiedział? Pięknie! To pierwszy kroczek do poznania dajmona! Spróbuj z nim porozmawiać. Nic na siłę. Dajmon może się różnić od siebie; ty możesz być bardzo pewny siebie, ale on może być nieśmiały. Każdy jest inny.
5. Możesz teraz nazwać swojego dajmona. Poproś go aby dał ci kilka propozycji, ty też powiedz mu swoje. Potem wspólnie wybierzcie tą najładniejszą nazwę.
6. Postaraj się rozmawiać z nim jak najczęściej. Pytaj co uważa o różnych rzeczach, wyżalaj mu się, komentuj różne sprawy i cierpliwie czekaj na odpowiedź.
7. Słuchanie dajmona kiedy akurat nie jesteś sam jest dość trudne, ale wzmacnia więź. Słuchaj co mówi o różnych ludziach. Może na przykład bardzo nie lubić twojego przyjaciela. Ale nie mów, że nie ma racji, ponieważ każdy ma prawo do swojego zdania. To że ktoś akurat nie jest materialny nie znaczy wcale, że nie może się wypowiedzieć.
8. Pewnie zastanawiasz się kiedy się usytuujesz? No i w jakiej formie? Nie zadręczaj się tym. Nie musisz się śpieszyć, wręcz nie możesz tego robić. Przeczytaj sobie analizy na http://www.dajmony.info/forum/ i spróbuj znaleźć coś idealnego dla siebie. I pamiętaj - nie baw się w żadne wyścigi typu "kto pierwszy się usytuuje". No i jeśli to dla ciebie trudne wcale nie musisz się usytuować. To jedynie wasze decyzje - twoje i twojego dajmona.
Czasami niektórzy zbyt wiele oczekują. Jedni myślą, że usłyszą głos swojego dajmona, jak głos osoby obok, inni, że dajmon nagle stanie się materialny jak np. ich pies czy kot, a potem się rozczarowują. Są jeszcze jedni ludzie, którzy powiedzą: "Myślałem, że miałem własnego dajmona, ale się pomyliłem. Ja po prostu rozmawiałem sam ze sobą!". W pewnym sensie właśnie o to chodzi. Każdy ma swoją "ukrytą stronę". I nią jest właśnie dajmon.
Pewnie większość daemianów słyszała o animach i animusach Junga. To coś bardzo, bardzo podobnego do dajmonów i dajmon. Według Junga animus to ukryty aspekt natury przeciwnej płci. Np. każdy mężczyzna ma ukrytą cechę kobiety i na odwrót.
Rozmawiając ze swoim dajmonem (czy jak wolisz animusem) poznajesz siebie. Prawdziwego siebie.
Daemianie to często osoby, które mają inne poglądy, większą wyobraźnie, no i przede wszystkim wiarę w rzeczy, które być może nie istnieją, ale dla nich są jak najbardziej prawdziwe. Żeby zostać daemianem trzeba mieć pewne cechy, którym większości po prostu brakuje.
Wiele osób myśli, że daemianie są członkami jakiejś sekty lub, że mają rozdwojenie jaźni. To absolutna nieprawda. Dajmon to po prostu sposób na lepsze zrozumienie samego siebie i naj, najlepszy przyjaciel, który nigdy cię nie zdradzi i, który zawsze jest przy tobie.
Bez mojego Vanilstara życie wydaje się strasznie puste. Nie chciałabym żyć w rzeczywistości bez niego... Jestem pewna, że każdy człowiek, który poznał i pożył ze swoim dajmonem powie to samo!
Kiedy "rozmawiam" z swoim dajmonem, to czuję się, jakbym odpowiadała za niego. Uczucie, jakie odczuwamy podczas mówienia. Poruszam językiem, przez co nie jestem pewna. Czy to urojenie czy może prawdziwy dajmon?
OdpowiedzUsuńA co z głosem? Jak się go słyszy? Jeżeli jestem dziewczyną to będę słyszeć głos chłopaka? Jak długo trzeba trenować?
OdpowiedzUsuńNo nw czy przeczytasz odpowiedz... Sle ja juz piereszego dnia wyobrazilam sobie swojego dajmona a gadalam z nim juz dawno... No glos podobny do twojego.. Cieszko okreslic czy to chłopiecy czy dziewczecy ale naogół jest to przeciwna plec jak wyzej w tekście no... Glos ten jest jakby twoj ale jest bardzej cichy i troche zmieniony....
OdpowiedzUsuńWsumie to ja prubuje nawiâzać z nim kontakt
OdpowiedzUsuń