Chciałabym poznać w realu jakiegoś daemiana... Znam tylko dwóch prawdziwych, ale tylko ze sobą piszemy... Dzięki mnie trzy osoby poznały swojego dajmona, ale żadna nie bierze swojego go na poważnie... Czemu muszę żyć tam gdzie ludzie są tacy a nie inni? Ja i Vanilstar każdego dnia poznajemy się lepiej, ale czy to takie fajne kiedy nie mogę się z kimś tym podzielić? Mam tego dość! Nie cierpię ludzi. Potrafią tylko ranić. Widzą tylko to co chcą widzieć. Nic, nic poza tym... Ale czy tak musi być? Może kiedyś ludzie się zmienią. Ja mogę tylko czekać...
Pozdrawiam wszystkich daemianów którzy czują się podobnie i tych, którzy nie mają podobnych problemów. Oby ludzie się zmienili... Oby odkryli swojego dajmona.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz